kobieta w męskim zawodzie
Jestem kobietą i siedzę za kierownicą Tira. Wielu mnie krytykuje za to i śmieje się, że jestem mało kobieca. Ale czy o kobiecości decyduje fakt jaki zawód wykonuję? W pracy mogę być ubrana w kombinezon i być bardziej seksowna niż nie jedna kobieta w dyskotece. Nigdy nie narzekałam na brak zainteresowania mężczyzn i teraz kiedy jeżdżę po Polsce i rozworze towary ciężką maszyną jaką jest Tir również nie narzekam. Kobieta, która wykonuje męskie zawody jest postrzegana za mało kobiecą, tylko czemu? Czy mężczyzna, który jest krawcem lub pielęgniarzem, które to zawody należą raczej do kobiecych, są mniej męscy? Ciekawe, że nikt w takich sytuacjach nie rzuca takich spostrzeżeń. W jednej z moich tras przydarzyła mi się pewna sytuacja, z której wyszłam bez szwanku, a nie jeden mężczyzna nie dałby sobie z tym rady. Złapałam gumę, na szczęście na postoju. Oczywiście, że sama nie wymienię opony, ponieważ jest ciężka. Było to w granicach Wrocławia wtedy, Serwis opon Wrocław zaprzyjaźniony mi, przyjechał i pomógł w wymianie. Nie musiałam się prosić żadnego kolegi po fachu kierowcy na postoju, żeby potem słyszeć, że baba za kółkiem, nie potrafi sobie poradzić. Niestety, ale kobiety w naszym kraju nadal są dyskryminowane zawodowo i nie zanosi się na zmianę.
